W ostatnich tygodniach w Polsce zaczęło robić się głośniej o umowie między Kanadą i Unią Europejską czyli CETA. Doszło między innymi do głosowania ws. tymczasowego wprowadzenia tejże umowy. Wielu obywateli pierwszy raz usłyszało o takim porozumieniu, a jeszcze więcej nadal nic o niej nie wie. W zachodniej Europie protesty przeciw CETA czy TTIP odbywały od dłuższego czasu i to w każdym większym mieście. U nas pierwszy protest przeciw tym umowom odbył się 16 października w Warszawie. W proteście uczestniczyli Zieloni, SLD, Razem, PSL, związki zawodowe a nawet Kukiz’15. Moim zdaniem był to piękny znak , że Polacy w słusznej sprawie potrafią się zjednoczyć. Nie obyło się bez jednak zgrzytów. Adam Szałapka sekretarz generalny Nowoczesnej wytknął organizatorom, że na proteście pojawiła się prorosyjska partia Zmiana, lecz nie wspomniał że zaraz członkowie tej partii byli proszeni o opuszczenie marszu. Organizatorzy podjęli decyzję o braku współpracy ze środowiskami skrajnymi, takimi jak Zmiana czy ONR. Nowoczesna od samego początku chaosu wokół Trybunału mówiła że będzie bronić demokracji. Umowa CETA zawiera wiele rozwiązań takich jak system rozstrzygania sporów ISDS gdzie część obowiązków sądów krajowych przekazuje się w ręce sądów arbitrażowych gdzie zasiadają prawnicy z wielkich korporacji, zazwyczaj orzekający na korzyść wielkich koncernów. Stąd moje pytanie Czemu Nowoczesna broni demokracji wybiórczo ?

Kacper Tosik

Stowarzyszenie Ostra Zieleń

ktosik@ostrazielen.org.pl

 

Podziel się!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn